Od pierwszej wizyty w Cuence dobrze zdawaliśmy sobie z Sebastianem sprawę, że nie będzie lekko. Nie mając innego wyboru, postanowiliśmy potraktować ten czas jako "podładowanie baterii", którym oczywiście towarzyszyła ambicja sportowa ;)
Dokladnie od 3:06 nasza ekipa jest w drodze na Kaukaz. Nie zniechecily nas na razie doniesienia medialne, nie pochlanal nas tlum w nocnym pociagu do Przemysla, przepuscili nas nawet ukrainscy pogranicznicy. Pozdrawiamy z deszczowego Lwowa!
Długie miesiące przygotowań, tak kondycyjnych, jak i tych bardziej mozolnych, organizacyjnych, nareszcie dobiegają końca. Już w środę 16 lipca o godzinie 13:40 wylecimy z Okęcia do Istambułu, skąd po przesiadce udamy się do stolicy Tadżykista
Dzianisz ma to szczęście, że leży pod drugiej stronie Gubałówki, więc jest daleki od zgiełku turystów rodem z Krupówek, którzy wolą nocować w Zakopanem lub bliżej Tatr.
Swego czasu uważałem moje chodzenie po górach ze słuchawkami za przejaw pewnej słabości. Nawet uzależnienia, porównywalnego z fajkami, czy wódką. Zaczęły nawet krążyć w mojej głowie myśli o porzuceniu tego przyzwyczajenia. A tu proszę -
Jakkolwiek człowiek się stara, z każdego wyjazdu w głowie zostaną mu w głowie tylko migawki. W zapomnienie idą żmudne godziny podejścia, a w pamięci zostają tylko chwile, kiedy wpadło się powyżej pasa w śnieg, albo spod raka posypała się
Jak to bywa przed wyprawami...trzeba pochodzić trochę, przyzwyczaić plecy do plecaczka, porobić sobie pęcherze na stopach, aby później się nie robiły ;)
Słowem, oto nasze przygotowania - już niebawem.
Dochodzi do nas mój partner wędrówki i zapowiadamy chłopakom, że skoro idą na Zawrat ? pójdziemy za nimi. Zamiar przejścia po świeżo wydeptanych przez kilka par nóg, w ciężkich butach, śladach jest na tyle oczywisty, że tylko każdy porozum
Wyruszamy w krainę znaną i nieznaną zarazem. Znaną - bo już wiele wieków temu wyruszyła do Kolchidy grecka wyprawa 52 znanych podróżników - Argonautów. Nieznaną - bo losy tej ekspedycji obrosły dziś legendą i nie do końca wiadomo, co udał